-Niezależne centrum kultury-
„Aktorzy, którzy nie idą do przodu, cofają się”Konstaty Stanisławski

Współpraca

MDK „MOKOTÓW”Służewski Dom KulturyMoje Sielce

Przyjaciele

warsztaty aktorskieFundacja Artystyczna PERFORMMandalayOdin Teatret
Studio Teatralne Opinie studentów

Drogi Tomku, na wstępnie napiszę o moich ogólnych uczuciach i wnioskach z pierwszego semestru pracy w Studiu. Generalnie nauka jakiej udzielasz na zajęciach jest dla mnie bardzo cenna, zmieniłeś moje podejście do wielu rzeczy, takich jak obserwacja zachowań, detale ruchu i gestu, skupienie – jako element bez którego nie ma żadnej pracy.

Bardzo mi się podoba że zajęcia nie skupiają się tylko na teatrze stricte teatrze, tylko program zajęć dotyka wielu dziedzin, jak to powiedziałeś – pogranicza teatru.

Cieszę się, że tu nie ma pedagoga od wszystkiego tylko są specjaliści w danych dziedzinach! To bardzo ważne, czego nie miałem na innych zajęciach, czy warsztatach. Bardzo się cieszę z tego, że mogę tu przychodzić i się uczyć. Zajęcia są z wielu dziedzin, jest to bogate, różnorodne, kolorowe, bardzo to nam opowiada, reszta też tak uważa.

Piotr

To, co najbardziej podobało mi się w drugim semestrze, to praca nad „Poczekalnią”, to, w jaki sposób stopniowo przygotowywaliśmy się do tego przedstawienia. Najpierw obserwacja i tworzenie scenek dworcowych, później wyjazd do Skierniewic – obserwacja poczekalni i poczucie całego klimatu tego miejsca (zapach, rytm, zachowanie innych ludzi), na koniec szukanie i praca nad stworzeniem własnej postaci. W tym czasie uświadomiłam sobie, że stworzenie przedstawienia nie jest takie proste, ze jest to pewien proces. Zawsze myślałam, ze wystarczy nauczyć się roli, później oczywiście trzeba jakoś „wczuć” się w postać, następnie kilka prób i przedstawienie gotowe! Bardzo dobrze, że tak dużo czasu poświęciliśmy piosence aktorskiej, mam teraz większa świadomość, w jaki sposób pracować nad interpretacją piosenki, a po za tym jest to kolejna bardzo cenna umiejętność.

Uważam, ze super okazał się pomysł z przygotowywaniem wykładów o ludziach teatru. Nigdy wcześniej nie interesowała mnie historia teatru, wstyd się przyznać, ale praktycznie nie potrafiłam wymienić ani jednego nazwiska reżysera… Kiedy przygotowywałam się do wykładu o Stanisławskim, zrozumiałam, że po pierwsze jest to niesamowicie ciekawe, a po drugie bardzo ważne mieć wiedze na ten temat! Teraz jak sobie pomyślę, ze mogłam mówić o tym, że interesuję się teatrem i równocześnie nie posiadać żadnej wiedzy w tym temacie, to widzę jak bardzo to było niedojrzałe i naiwne. Po za tym posiadanie pewnej wiedzy na temat, który cię rzeczywiście interesuje jest po prostu czymś bardzo fajnym i przynosi tobie satysfakcje, dlatego też, zaczęłam się edukować i czytać, więcej czytać, jeszcze więcej.

Małgorzata

Pierwsza rzecz, o której chcę napisać to to, że w tym semestrze wszyscy w studio zrobiliśmy ogromne postępy. Praca nad Roberto Zucco pozwoliła każdemu z nas na odkrycie togo, co w nas siedzi. Poza tym nauczyliśmy się ze sobą świetnie współpracować. To na pewno także kwestia tego, że już się dobrze poznaliśmy i że nie mamy czego się przed sobą wstydzić . Osobiście miałam takie poczucie, że przestałam się bać tego, że ktoś mnie źle ocenie, czy pomyśli sobie o mnie coś złego i przestałam się tak kontrolować i tyle myśleć, a zaczęłam bardziej czuć. Myślę, że to bardzo cenne.

Uważam, że fantastycznym pomysłem był wyjazd do Świdna. Na tym wyjeździe wszyscy jakoś świetnie pracowali, każdy coś odkrył, wszyscy mieliśmy motywację, a do tego super się bawiliśmy, ale i potrafiliśmy się skupić jak trzeba było. Te ćwiczenia, które tam robiliśmy bardzo mnie otworzyły. W ogóle jakoś zauważyłam, że takie ćwiczenia są potrzebne. Muszę też podzielić się takim osobistym odczuciem, że studio stało się ważną częścią mojego życia i np. teraz w okresie wakacji bardzo by mi się chciało mieć zajęcia i tęsknię do tego.

Magdalena

Dzięki zajęciom w Studiu inaczej spojrzałam na teatr. Podoba mi się ta perspektywa i prawdopodobnie do końca życia prawdziwy teatr będzie dla mnie właśnie taki, zbudowany z ciężkiej pracy artystów, ich konsekwencji, determinacji, obserwacji prawdziwego życia i pokazywania tej prawdy na scenicznych deskach. Bardzo wiele dała mi wskazówka, że praca aktora, to przede wszystkim praca nad sobą, zarówno „od środka” jak i „na zewnątrz”. Przede wszystkim jednak ta „prawda”, o którą zawsze prosiłeś i która już zawsze będzie się dla mnie łączyć z teatrem.

Wszystkie ćwiczenia były dla mnie trochę magiczne, tworzyły atmosferę zupełnie inną niż znałam dotychczas. Praca z wyobraźnią, ciałem i dźwiękiem jednocześnie wyzwala niesamowite emocje, wzbudza uczucia, które pojawiają się tylko w wyjątkowych sytuacjach. Za tym bardzo się potem tęskni. Jedynym wybawieniem jest robienie tego stale i stale.

Marzena

Jak podsumować ponad 2 lata zajęć w Studio? Przede wszystkim ciśnie się na usta słowo wdzięczność. Dziękuję Ci Tomku za możliwość przeżycia tej przygody, za pracę i wiarę w nas. Może to zabrzmi pompatycznie, ale nie wyobrażam sobie swojego życia bez Studia. Co więcej, nie chcę go sobie wyobrażać. Okres Studia to dla mnie czas dorastania do siebie, realizacji pewnych celów, odkrywania najróżniejszych możliwości, działania w sferze mentalnej i fizycznej. Pamiętam jedno z pierwszych ćwiczeń, kiedy wypisywaliśmy na karteczkach nasze motto życiowe. Napisałam wtedy – szukać siebie. Studio spełniło nieocenioną rolę w tak wyznaczonej drodze. A było to 2 lata temu…

Bardzo dobrze pamiętam początki, zresztą jak i cały okres współpracy. Zawsze byłam pod wrażeniem ludzi, którzy zostali wybrani do Studia, z którymi można pracować i tworzyć coś czasem w pocie czoła, czasem ad hoc. Myślę, że stawianie nowych wyzwań, praca nad nimi w grupie lub w pojedynkę, tworzyły tę niesamowitą atmosferę Studia. Jestem przekonana, że w takich warunkach ludzie (a przynajmniej ja) działają lepiej i są własnymi lepszymi wersjami. Choć oczywiście nie zawsze jest kolorowo, bo w końcu praca to praca i przekraczanie niektórych granic może być czasem bolesne. Ale bez ich przekroczenia nie byłoby postępu. Za te przekraczanie, też jestem wdzięczna. I właśnie poczucie sensowności takich działań dodaje siły i wiary, nadziei także, że można, że się coś znajdzie, że się gdzieś dojdzie.

Agnieszka
zaprojektowane przez: ontherocks